Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4 posty 36 komentarzy

michael

michael - Ziemia doskonale sobie poradzi bez cywilizacji człowieka myślącego, co nie znaczy, że ludzie nie myślący przetrwają.

SMOLEŃSKIE KŁAMSTWO i NIE WYKORZYSTANA WSPANIAŁA OPOWIEŚĆ

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Nikt nie dookreślił, jak wiele można osiągnąć dzięki dobrej opowieści. Niektórzy twierdzą, że wystarczy znaleźć dobrą narrację, by zaprowadzić barany do urn, owce do supermarketów i mrówki do pracy" - pisze Yves Citton w "Mythocratiie".

Takie jest credo postpolityki uprawianej przez Platformę Obywatelską. Rada Ministrów jest profesjonalnym zespołem wyspecjalizowanym  tylko i jedynie w marketingu politycznym, a najlepsze kadry partii i rządu skupione są wyłącznie na zachłannym poszukiwaniu scenariuszy dobrych opowieści i codziennych narracji. Wszyscy najlepsi specjaliści od propagandy, wszelkie dziennikarskie puczymordy wiedzą, że "od samego początku (...) siła dobrej opowieści (jest) ważniejsza od prawdy"1).

 

"PODŁE KŁAMSTWO JEST LEPSZE OD NAJLEPSZEJ PRAWDY"2)

Jaki byłby najlepszy scenariuszdla Platformy Obywatelskiej? Oczywiście, 100% sukcesu, zgodnie z najlepszymi radami mistrza sztuki wojennej Sun Zi3), (chiń. 孫子兵法, 544-496 p.n.e.), według odwiecznej praktyki komunistycznej dezinformacji4) byłoby zapewnione udawaniemekstremalnego żalu po wielkiej smoleńskiej katastrofie oraz demonstracyjnym symulowaniem najwyższej staranności w prowadzeniu śledztwa5).

 

Proszę sobie wyobrazić mistrzynię politycznego płaczu posłankę Beatę Sawickąu boku pogrążonego w buluPremiera z powagą relacjonującego szczegóły śledztwa. Przecież Donald Tusk​ mógłby na całe dziesięciolecia podbić serca Polaków, dokładnie tak jak to zrobił Bogdan Zdrojewski w czasie powodzi 1997 roku we Wrocławiu. To była wspaniała szkoła przekuwania klęski na sukces polityczny. Proszę sobie wyobrazić Donalda Tuska, który w blasku jupiterów, publicznie i jawnie, codziennie skupia się w szczegółowej narracji poświęconej najdrobniejszym detalom śledztwa.

 

Proszę sobie tylko wyobrazićdługie pogadanki o wadze i znaczeniu prawidłowo zebranych dowodów rzeczowych w miejscu zdarzenia. Specjalnie i publicznie szkolone zespoły wojska, policji i wolontariuszy, wybierane w publicznym castingu, szykowane byłyby przez całe miesiące do operacji zebrania, zabezpieczenia i przewiezienia wszystkich dowodów ze Smoleńska do jeszcze niewykończonego Stadionu Narodowego, gdzie miliardy pyłków byłyby ponownie złożone w makietę samolotu, gdzie odtworzono by każdą bruzdę w smoleńskiej ziemi, a poranione brzózki byłyby poddane mumifikacji, fosylizacji a następnie kremacji, przy pomocy specjalnych kremów powstrzymujących rozkład substancji biologicznych ("Stoperan" i podobne).

 

Każda hipoteza, każde przypuszczenie i każde podejrzenie byłoby szczegółowo dyskutowane, rozwłókniane i dokładnie analizowane w wielogodzinnych debatach na żywo pod kierunkiem Stefana Niesiołowskiego w gronie licznych międzynarodowych ekspertów. Spontanicznie postawiony na Krakowskim Przedmieściu krzyż stałby się miejscem rządowego kultu i sejmowego płaczu. Czy wyobrażacie sobie drodzy Państwo, co by się działo, gdyby codziennie pod tym krzyżem godzinami leżeli krzyżem marszałek i wicemarszałkowie Sejmu, przewodniczący klubów poselskich, a setki dziennikarskich puczymordów całowałoby ich w stopy?

 

TVN24 codziennie podawałby wielominutowe relacje, w każdych informacjach, co godzinę chociaż trzy różne setki, a w nich "Pokuta Schetyny", Żałobne rozważania członków "Partii i Rządu", czy "Gorzkie żale Prezydenta?". Samolot byłby odbudowywany, każdy drobiazg znaleziony w miejscu katastrofy byłby pieczołowicie badany, do każdego większego elementu powoływana byłaby nowa komisja ekspertów, Kazimierz Kutz  ​kręciłby filmy i reportaże, Raś i Staś snuliby historie ze starych śledztw inspektora Eberhardta Mocka.

 

Egzaltacja tłumów, gorące polskie serca skupione w jednym, wspólnym działaniu.

O czym mógłyby marzyć Partia i Rząd Tysiącletniej III RP, jak nie o wyreżyserowaniu takiej opowieści?

Dlaczego tak się nie stało?

Dlaczego tak cudowna narracja pozostała nie wykorzystana?

Z jakiego to powodu?

Jest odpowiedź:

NA ZŁODZIEJU CZAPKA GORE.6)

I tyle.

Kropka.

_________________________________________________________________________________________

Przypisy:

1) Eryk Mistewicz – Cykl „Marketing Narracyjny” tygodnik „Uważam Rze” nr. 23/2011, 11.07.2011.

2) O nadrzędności podłego kłamstwa nad prawdą można przeczytać w dziełach wszystkich, stuleci totalitaryzmów, odNiccolò di Bernardo dei Machiavelli, Jeana-Jacques Rousseau, Carla Marksa, Fryderyka Engelsa, Joachima Goebbelsa, Adolfa Hitlera, czy Józefa Stalina, który wręcz twierdził, że najważniejszą bronią komunizmu są dziennikarze.

3)  Cytaty z Sun Zi:Wojna to sztuka wprowadzania w błąd” „Osiągnąć sto zwycięstw w stu bitwach nie jest szczytem umiejętności. Szczytem umiejętności jest pokonanie przeciwnika bez walki”. „Nie szczędźcie obietnic i podarunków, żeby zdobyć wieści. Nie żałujcie pieniędzy, bo pieniądz w ten sposób wydany, zwróci się stukrotnie”.● „Podrywajcie ich dobre imię. I w odpowiednim momencie rzućcie ich na pastwę pogardy rodaków”. „Podeślijcie im nierządnice, żeby dokończyły dzieła zniszczenia”.● „Wprowadzajcie wszędzie swoich szpiegów”.Jeśli ich dowódca jest zawzięty i skłonny do gniewu, obrażaj goi doprowadź do wściekłości, aż zirytowany i zmieszany ruszy na ciebie bez planu i lekkomyślnie.

4O nadrzędnej roli dezinformacji w praktyce politycznej oraz strategii i taktyce wojennej komunizmu pisał Anatolij Golicyn Nowe kłamstwa w miejsce starych. O istocie tego zagadnienia można przeczytać w skrypcie Rafała Brzeskiego „Wojna informacyjna” - Cz. 1. oraz Cz. 2.

5Literatura światowajest wypełniona podręcznikami i wykładami na ten temat. Jest to normalna i oczywista akademicka wiedza, wykładana na cywilnych uniwersytetach i wojskowych akademiach. Ta wiedza jest podstawową kompetencją dziennikarzy, urzędników państwowych i wojskowych w każdym w miarę rozwiniętym i kraju świata.

Wiedza ta jest wykorzystywana na co dzień w praktyce i doktrynach strategii i taktyki uprawiania wszelkiej polityki oraz poszukiwaniu prawdy, nie tylko w dyplomacji, ale także w polityce ekonomicznej, monetarnej i wszelkim innym efektywnym działaniu.…

W USA praktycznym stosowaniem tej broni zajmuje się specjalna Agencja Operacji Specjalnych. Trzeba być idiotą aby o tym nie wiedzieć i traktować tę wiedzę z pogardą jako jakąś spiskową wizję świata.

Trzeba być idiotą, albo wyrachowanym zdrajcą, by przekonywać Rodaków, że to wszystko co na całym świecie jest oczywistym i koniecznym profesjonalizmem, w Polsce jest oszołomstwem.

6) Na złodzieju owszem czapka, ale karakułowa. Tak sobie Oni kombinują, w całym swoim cyniźmie są przekonani o słuszności tego poglądu. Typowy syndrom Nicolae Ceauşescu.

KOMENTARZE

  • Dokładnie tak!
    Pozdrawiam,
  • Świetny tekst.
    I doskonałe przypisy.
    Dzięki.
    Pozdrawiam.
  • @BłękitnyOceanistniej
    Nie ukrywaj się za niesprecyzowanymi ideami. To nie świadczy o Twej inteligencji, że trudno Cię zrozumieć.

    Mówimy lokalnie - czapka gore na ekipie Tuska. A to, że za/nad nimi stoją więksi to już inna sprawa. Tusk nawet nie zdaje sobie z tego sprawy (tzn. dla niego "więksi" to Merkel i Putin).
  • Ten na zdjęciu z tuskiem to ponoć "onanista"... tak wieść niesie w warszawce...
    a jeśli chodzi o biblijną postać Onana to sprawa wygląda tak: "...Onan – postać biblijna, drugi syn Judy i córki pewnego Kananejczyka noszącego imię Szua. Miał on starszego brata Era, oraz młodszych Szele, Peresa i Zeracha. Występuje w 38 rozdziale Księgi Rodzaju jako ten, który po śmierci swego brata Era nie chciał mimo polecenia ojca dopełnić prawa lewiratu. Wiedział bowiem, że potomstwo przez niego spłodzone nie będzie uznane za jego, lecz brata. Dlatego też unikał zapłodnienia ilekroć współżył z żoną brata, Tamar. Oryginalny hebrajski tekst biblijny, a za nim Wulgata podają, że Onan: (...)tracił z siebie nasienie na ziemię, aby nie wzbudził potomstwa bratu swemu. Biblia Tysiąclecia szczegół o wydalaniu przez Onana nasienia na ziemię zamieszcza w przypisach, a w tekście głównym podaje tylko, że unikał zapłodnienia. Ten sposób postępowania Onana nie podobał się Bogu, więc zgładził Onana.
    Od imienia Onana wzięło się również określenie onanizm – praktyka seksualna polegająca na samodzielnym zaspokajaniu popędu seksualnego. Biblijny Onan nie uprawiał jednak onanizmu, tylko stosunek przerywany.
    Historia Onana była niekiedy przytaczana w teologii moralnej jako argument przeciwko praktykom autoerotycznym. Taka egzegeza była jednak niewłaściwa, ponieważ w potępieniu Onana można doszukiwać się jedynie przyczyn wynikających ze złamania lewiratu lub też egoistycznych pobudek jego zachowania..."
    Do tego jest video na temat Onana i Era których Bód usunoł z tej rzeczywistości... Wniosek jest taki że onaniści to zło i trzeba się wystrzegać tego zła w którym wielu zasmakowało !
    link: http://www.youtube.com/watch?v=LJle9_ETfco
  • Cooooo?
    "Rada Ministrów jest profesjonalnym zespołem wyspecjalizowanym w marketingu politycznym, a najlepsze kadry partii i rządu skupione są na zachłannym poszukiwaniu scenariuszy dobrych opowieści i codziennych narracji."

    Widać inaczej rozumiemy profesjonalizm.
    Trzeba naprawdę durnia, aby się nabrać na tą prymitywną i chamską nawalankę, którą uprawia PO. Ona może być skuteczna tylko i wyłącznie w jednym przypadku: gdy po drugiej stronie znajdzie się ktoś, kto podejmie grę na takim poziomie.
    Tą osławioną skuteczność PO doskonale było widać w kampanii prezydenckiej. Doprawdy trudno byłoby znaleźć kandydata, który przegrałby z "Gajowym". Ale opozycja wytężyła mózgownicę i znalazła tego jednego jedynego.
    W piątek opublikowano raport, który w sposób druzgocący odsłania podłe kłamstwa i insynuacje jakie politycy PO i współpracujące z nimi media nas obrzucali od ponad roku. Był tylko jeden sposób aby uniknąć totalnej kompromitacji: odrzucenie raportu jako steku bzdur przez opozycję. Ale szczęśliwie ten sposób znaleziono.
  • @Jerzy Wawro - To była ironia, albo nawet drwina.
    Ale jednak przyznaję się do drobnej nieścisłości. Partiai Rząd Platformy Obywatelskiej zajmują się tylko i wyłącznie marketingiem narracyjnym, robią tylko to i nic więcej. A poziom tej propagandy, to już inna sprawa. I wtedy określenie jakości tej nawalanki słowem "profesjonalizm" jest jawną drwiną, a kto tego nie dostrzega, ten kiep.
    I to by było na tyle.
  • @space 31.07.2011 15:20:24
    Mnie się wydaje, że czasami osiągam poziom BO i "Go" rozumiem, lubię tę "poetykę"; próba skondensowania przekazu do jednego zdania czy słowa wydaje mi się godna pochwały!

    Przepraszam Autora, że nie w temacie. Art. mi się podoba, dołożyłem swoje pięć groszy.

    Pozdrawiam Panów.

    PS. A że gore- pewnie, że gore!
  • „Niektórzy twierdzą, że wystarczy znaleźć dobrą narrację, by zaprowadzić barany do”
    http://www.youtube.com/watch?v=hSr_XKK0AY4
  • Napisałem parę godzin przed tym raportem, spodziewając się.
    rapaportu

    czyli ani raportu, ani aportu, ale rapaportu. W rozmowie poprzedzającej tę teatralną prezentację, zaproponowałem proste kryterium wiarygodności tego przedstawienia.

    Jeśli znajdzie się choć jeden fakt, który będzie zignorowany, lub nie będzie wyjaśniony, to wtedy ten rapaport, jako całość, przestanie być wiarygodny. Jeśli znajdzie się tam choć jedno kłamstwo, to cały rapaport będzie kłamstwem. Kropka.

    Mam wrażenie, że w tym rapaporcie został zignorowany fakt wyłączenia wszelkich źródeł zasilania na kilkanaście sekund przed pierwszym kontaktem z ziemią.

    Dlaczego?
    Otóż we wnioskach zawartych w rapaporcie powtórzona jest teza sprawozdania MAK, że w chwili katastrofy, wszystkie urządzenia samolotu były sprawne. To jest nieprawda, ponieważ na kilkanaście sekund przed zderzeniem z ziemią nie działały pokładowe urządzenia elektryczne i elektroniczne tego samolotu.
    Czym jest podawanie nieprawdy, w takim raporcie?
    Czy to nie jest kłamstwo?
  • @michael: zderzeniem z ziemią
    Nie było zderzenia z ziemią.
  • @Grzegorz Rossa.
    Zgoda. Odnoszę się do punktu tak określonego przez MAK i Millera, zapoznanego translatora.
  • @michael
    Okazywanie im zainteresowania ich uwiarygadnia.
  • Michael
    "NA ZŁODZIEJU CZAPKA GORE.6)"
    Tuskoidy i lemingi przerobiły to hasło ;(

    NA ZŁODZIEJU CZAKA Z NOREK i POnoć im się to sprawdza ;( Pzdr

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31